Trzeci mecz wygrany w tym sezonie i kolejne bardzo ważne trzy punkty zostają u nas! Tym razem na naszej drodze stanęła drużyna Quick Steps, która do tej pory wygrała wszystkie swoje spotkania. Wiedzieliśmy więc, że czeka nas trudna przeprawa, ale jak się okazało – nawet rozpędzonego rywala da się zatrzymać! Do tego pogoda postanowiła dorzucić coś od siebie. Silny wiatr nie ułatwiał gry żadnej z drużyn.
Dobra gra, stracona bramka i szybka odpowiedź
Spotkanie rozpoczęliśmy naprawdę dobrze. Podobnie jak tydzień temu przeciwko Wanica Star, od pierwszych minut staraliśmy się prowadzić grę, konstruować akcje i stwarzać sytuacje bramkowe.
Już na początku meczu bliski szczęścia był Patryk Buczek, który świetnie zachował się w polu karnym, ale jego strzał zatrzymał się na poprzeczce! Niestety, mimo naszej przewagi, to goście jako pierwsi trafili do siatki. W 12. minucie Quick Steps wykorzystało rzut wolny i zrobiło się 0:1.
Na szczęście stracona bramka nie wybiła nas z rytmu. Dalej graliśmy swoje, a w 19. minucie Kekelija doprowadził do wyrównania!
Nie zamierzaliśmy na tym poprzestać. W 27. minucie Jakub Skarbek zagrał piłkę do Szczepana Klamczyńskiego, ten minął rywala i świetnym uderzeniem z około 20 metrów wyprowadził nas na prowadzenie!
Rozkręcaliśmy się z minuty na minutę, a siedem minut później mieliśmy kolejny powód do radości. Po zagraniu piłki ręką przez przeciwnika w polu karnym sędzia wskazał na jedenasty metr. Do piłki podszedł Szczepan Klamczyński i pewnym strzałem podwyższył wynik na 3:1!
Druga połowa, wiatr w twarz i walka o każdy metr
Po zmianie stron wiedzieliśmy, że łatwo nie będzie. Tym razem graliśmy pod silny wiatr, a rywale nie mieli zamiaru odpuszczać.
Druga połowa wyglądała już zupełnie inaczej. Zamiast płynnej gry mieliśmy mnóstwo pojedynków, fauli, przerywanych akcji i walki o każdą piłkę. Krótko mówiąc – może nie było pięknie, ale nikt nie zamierzał odstawić nogi!
Quick Steps częściej dochodziło do sytuacji, ale nasza defensywa naprawdę stanęła na wysokości zadania. Kamil Wlazło, Marcin Kuligowski, Damian Gralak i Patryk Kostrząb wykonali kawał solidnej roboty, skutecznie utrudniając rywalom drogę do naszej bramki.
Do tego między słupkami mieliśmy Tomka Osipa, który zarówno w pierwszej, jak i drugiej połowie kilkukrotnie popisał się świetnymi interwencjami. Brawo Tomek!
Nie oznacza to jednak, że tylko się broniliśmy. Swoje okazje mieli również Mateusz Kitka i Bartek Ślęzak, ale tym razem nie udało się postawić kropki nad „i”.
W doliczonym czasie gry goście zdobyli jeszcze kontaktową bramkę na 3:2, fundując nam nerwową końcówkę. Na szczęście dowieźliśmy prowadzenie do ostatniego gwizdka!
Charakter, drużyna i kolejne 3 punkty!
To nie był łatwy mecz, szczególnie w drugiej połowie, ale właśnie takie zwycięstwa smakują najlepiej! Pokazaliśmy charakter, nie załamaliśmy się po straconej bramce i potrafiliśmy przeciwstawić się drużynie, która przyjechała do nas z kompletem zwycięstw.
Wielkie brawa dla całej ekipy za walkę, zaangażowanie i zostawione serducho na boisku! Wygrywamy trzeci mecz w sezonie, dopisujemy kolejne trzy punkty i pniemy się w górę tabeli!
Dziękujemy rywalom za spotkanie, a naszym kibicom za wsparcie!
Jedziemy dalej Husaria!
Dodaj komentarz
Komentarze