Wanica Star 2:5 Husaria Remo – pewne zwycięstwo Husarii!

Opublikowano w 3 października 2026 16:12

Po porażce w poprzedniej kolejce wiedzieliśmy jedno – tym razem trzeba wyjść na boisko z konkretnym nastawieniem i zgarnąć pełną pulę. Wanica Star to zawsze trudny teren, a mecze z nimi potrafią być… delikatnie mówiąc, „ciekawe”

Ale od pierwszej minuty było widać, kto tego dnia chce grać w piłkę. Dużo podań, kombinacji, ruchu bez piłki i przede wszystkim sporo jakości. Momentami naprawdę fajnie się na nas patrzyło.

Wygrana Husarii Remo

Mocny początek Husarii

Od początku przejęliśmy inicjatywę i zamknęliśmy przeciwnika głównie na jego połowie.

W 9. minucie Bartek Ślęzak dostaje piłkę w środku pola, zagrywa do Patryka Buczka, a Buczu z zimną krwią robi swoje – 1:0!  Nie minęło dużo czasu i dokładamy drugą. W 16. minucie Kuba Skarbek świetnie zagrywa prostopadle do Szczepana Klamczyńskiego. Szczepan wychodzi sam na sam i bez żadnych kombinacji pakuje piłkę do siatki. 2:0!

Gramy dalej swoje, tempo jest wysokie, piłka chodzi od nogi do nogi i w 34. minucie mamy kolejną nagrodę. Karol Grądziel zagrywa do Bartka Ślęzaka, ten dobrze przyjmuje przed polem karnym i precyzyjnym strzałem przy słupku daje nam 3:0!  No i wtedy… żeby nie było za spokojnie. 

Z 3:0 robi się 3:2

Najpierw Wanica dostaje rzut wolny. Strzał, rykoszet od naszego zawodnika i piłka niestety wpada do bramki. 3:1.

Kilka minut później dokładamy trochę emocji od siebie. 😉 Błąd na naszej stronie, przeciwnik przejmuje piłkę, szybka akcja i robi się 3:2.

Zamiast spokojnego zejścia do szatni zrobiło się trochę nerwowo, ale mimo wyniku wiedzieliśmy, że piłkarsko wyglądamy tego dnia naprawdę dobrze.

W szatni: spokój i gramy swoje

51 minuta. Rywale wybijają piłkę z własnego pola karnego, ta spada pod nogi Bartka Ślęzaka, który długo się nie zastanawia i ładuje z dystansu. 4:2! 

Ta bramka dała nam dużo spokoju. Dalej prowadziliśmy grę, kreowaliśmy sytuacje i kontrolowaliśmy spotkanie. Mogło wpaść coś jeszcze wcześniej, ale wiadomo – wszystkiego strzelić nie można, bo co byśmy pisali w relacji. 

W 79. minucie kolejna bardzo fajna akcja. Piłka trafia do Kuby Skarbka, ten świetnym prostopadłym podaniem wypuszcza Szczepana Klamczyńskiego, a Szczepan po raz drugi tego dnia pokonuje bramkarza. 5:2 i pozamiatane! 

Pewnie 5:2 i jedziemy dalej!

Końcówkę rozegraliśmy już spokojnie i dowieźliśmy zasłużone zwycięstwo 5:2.

Mimo dwóch straconych bramek możemy być naprawdę zadowoleni z tego spotkania. Było dużo dobrej piłki, kombinacyjnych akcji, zaangażowania i przede wszystkim charakteru całej drużyny. Po poprzedniej porażce właśnie takiej odpowiedzi potrzebowaliśmy. 💪

Brawa dla całego zespołu za robotę i poświęcenie! 👏

Trzy punkty jadą z Husarią, a my pniemy się w górę tabeli.

Jedziemy dalej! HUSARIA! 🔴⚪🔵

Dodaj komentarz

Komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.