Ostatni ligowy mecz tego sezonu za nami. Choć wynik nie był po naszej myśli, z boiska schodziliśmy z podniesionymi głowami. Husaria Remo zostawiła serce na murawie i mimo porażki pokazała charakter, walkę i zaangażowanie do ostatniego gwizdka.
PGS skuteczniejszy pod bramką
W spotkaniu z PGS Vogels przyszło nam zmierzyć się z zupełnie inną drużyną niż w pierwszym meczu sezonu. W składzie rywali pojawiło się wielu zawodników z pierwszego zespołu PGS, ale nie szukamy wymówek. Od początku chcieliśmy grać swoją piłkę i momentami naprawdę wyglądało to dobrze.
Tworzyliśmy sytuacje, potrafiliśmy utrzymywać się przy piłce i dochodzić do okazji bramkowych. Niestety zabrakło skuteczności i dokładności w kluczowych momentach. Rywale byli za to bardzo konkretni pod naszą bramką i potrafili wykorzystać swoje szanse.
Dwa gole byłego zawodnika
Świetne spotkanie rozegrał Nazar Melnyk, który zdobył dwie bramki przeciwko swojej byłej drużynie. Tym razem musieliśmy uznać jego skuteczność — wybaczamy.
Trudne warunki i osłabiony skład
Mecz rozgrywany był w bardzo ciężkich warunkach. Wysoka temperatura i ogromna duchota mocno dawały się we znaki obu drużynom. Dodatkowo nie udało nam się zebrać naszego standardowego składu. Kontuzje, wyjazdy wakacyjne i inne sytuacje kadrowe sprawiły, że do meczu przystępowaliśmy w mocno zmienionym zestawieniu.
Mimo tych problemów drużyna walczyła do końca i zostawiła na boisku mnóstwo zdrowia.
Dziękujemy za cały sezon
Jesteśmy dumni z tego sezonu i z tego, jaką drogę przeszła drużyna przez ostatnie miesiące. Dziękujemy wszystkim zawodnikom, kibicom, znajomym i osobom wspierającym Husarię przez cały rok. Wasza obecność, doping i wsparcie naprawdę mają znaczenie.
To jednak nie koniec grania. Przed nami jeszcze występy w Wataha Dordrecht Cup oraz KME Cup. Nie zwalniamy tempa — dalej trenujemy, dalej walczymy i dalej reprezentujemy Husarię z dumą.
Dodaj komentarz
Komentarze